Z Anakreonta II (Księgi Pierwsze)
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Próżno się mam odejmować,
- Widzę, że muszę miłować.
- Widzę, że muszę miłować.
- Miłość mi dawno radziła,
- Lecz ja, jako prawy wiła,
- Lecz ja, jako prawy wiła,
- Nie chciałem słuchać jej rady,
- Aż nama przyszło do zwady.
- Aż nama przyszło do zwady.
- Bo sajdak z łukiem porwała
- A mnie na rękę wyzwała.
- A mnie na rękę wyzwała.
- Ja też, jako Hektor zasię,
- Wziąwszy karacenę na się,
- Wziąwszy karacenę na się,
- Tarcz i szablę jako brzytwę,
- Stoczyłem z Miłością bitwę.
- Stoczyłem z Miłością bitwę.
- Ona ku mnie ciągnie rogi,
- A ja co najdalej w nogi.
- A ja co najdalej w nogi.
- A gdy wszytkich strzał pozbyła,
- Sama się w bełt obróciła
- Sama się w bełt obróciła
- I prosto mi w serce wpadła,
- A mnie zaraz moc odpadła.
- A mnie zaraz moc odpadła.
- Próżno tedy noszę zbroję,
- Próżno za pawęzą stoję:
- Próżno za pawęzą stoję:
- Bo kto mię ma bić na górze,
- Kiedy nieprzyjaciel w skórze?
praca w warszawie Bron Tomografia weterynarz gerlach technolux lampy archlord
Katalog Stron
Katalog Stron
Katalog Stron
sklep z fotelikami
