Tęcza (Norwid) - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Tęcza (Norwid)

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania


Tęcza (Norwid) • Cyprian Kamil Norwid
Tęcza (Norwid)
Cyprian Kamil Norwid

 Wstęp pierw uczynię, by mię lekkie słowo
 Nie pomówiło gdzie o profanację,
 Mowy że polskiej ja konchę perłową
 Zdrabniam na fraszki, na improwizacje,
 W kramarne cacka łamiąc ją i liche,
 Zamiast pielgrzymiej tuniki upięciem
 Zrobić, i w ślady pójść za wieszczów księciem
 - Majestatyczne, a nikłe i ciche.
 
 Nie! Kochanowski Jan, co nam kołyskę
 Dawidowymi psalmy ośpiewywał;
 Adam, którego dni wam były bliskie,
 I Zygmunt, który mnie, jak wy, widywał;
 I ty, Anhelli, sybirski poeto,
 Dziś, w niewidzialnym sejmie wziąwszy krzesła,
 Swego mi tutaj nie rzucicie veto
 Za Pieśń, że wyszła z ksiąg, z trumn się wyniesła
 I, bacząc mało, ile koturn splami,
 Weszła tu w żywych świat - że weszła drzwiami.
 
 Owszem, traf nawet, kto inny nie bardzo,
 Ale Pieśń może objąć skrzydłem krzywym,
 I jako rzeczą, którą słusznie wzgardzą,
 Cisnąć o ziemię tym lwem uporczywym,
 Co, jeśli będzie skłaniał się pomału,
 Stopy jej grzywą poociera z kału.
 A cóż dopiero, gdy traf pieśń zaręcza,
 Rymy gdy z myślą jednym zbrzmieją spadkiem
 I przedmiot ślepym nie padnie przypadkiem...
 Przedmiot ten na dziś - tu - jest słowo: Tęcza.
 
 II
 Gdziekolwiek ludy czoło podnosiły
 Ku firmamentu wklęsłościom ogromnym,
 Duch czuł, że wyżej głów szukano siły,
 W pierwo-ocknięciu już bywając skromnym,
 I choć zmysłami po niebiosach macał,
 Zgadywał prawdę, gdy w serce powracał.
 Chaldejski mędrzec, co gwiazd pyta nocą,
 Perski, egipski i greccy mistrzowie,
 I kmieć słowiański, gdy przelicza nowie,
 W niebo się zwykle odnaszają - po co? -
 Po co najbystrzej szybują orłowie,
 Gdy się w sztucznych teleskopach złocą,
 Planety po co błyszczą coraz nowe?
 
 Lecz z wszech-tradycji i wszech-wiadomości,
 Jakie mędrcowie podają i prości,
 Mąż, co przez mamkę ssał egipskie mleko,
 A Izraelem był przez krew i Boga,
 O trumny świata oparłszy się wieko,
 Mojżesz, wysłyszał Pańską tajemnicę
 I, pióro Słowu zdawszy Przedwiecznemu,
 Potopów wielką opisał źródlicę,
 Tak że nikt po dziś - ni wpierw - równy jemu!
 Tam - ileż razy wśród żagli pękania
 Albo na falach światowej zamieci
 Szukałem kart tych i opowiadania.
 Skąd Tęczy okrąg ponad Arką świeci?
 A łza słoneczny promień mi w powiece
 Siedmiła barwą - i zdawało mi się,
 Że w tęczę lecę...
 
 Takie bo prawo-praw On na Irysie
 Zakreślił, który Miłość jest, że oto
 Gniew Jego nawet woła na człowieka: "Sieroto!
 Ojciec ojców na ciebie czeka."
 
 III
 A ludzie?... ludzi legenda jest inną;
 Tę - w ziemi laurów, za Werony bramą,
 Słyszałem - ówdzie stała się już gminną,
 Gdy indziej Szekspir swą rozniósł ją dramą,
 I każdy dzisiaj wie - ze słów poety,
 Kto Montekowie są, kto Kapulety...
 
 Zamków dwóch gruzy powyłamywanych
 Po obu stronach sterczały przede mną,
 Jako jędz dwojga kły nieprzejednanych;
 W powietrzu ciężko było - w górze ciemno;
 Burzy, zdawało się, że spadnie nawał
 Kląć pychę rodów i waśni domowe,
 A piorun, wyznam, że mi nie dostawał,
 I obracałem ku niebiosom głowę,
 Wietrząc siarczanych tchnień żółtawe światło,
 Co dwóm ruinom tym służyło za tło.
 
 Lecz w chwili właśnie, gdy już, już mniemałem,
 Że burza wielkim uderzy nawałem,
 Góry - że echa gromowe rozjęczą,
 Ironii jakaś siła niezgadniona
 Zamków dwóch szczyty. . . uwieńczyła - Tęczą !
 A jam pomyślił: tu - kłamie i ona!...
 
 Czyż łatwiej, łatwiej, planetę zwaśnioną
 Zeswoić z Tęczą Twórcy rozjaśnioną,
 Lub upiąć w niebie gwiazdy nowej klamrą,
 Niż serca ludzi - wpierw, nim ludzie zamrą?!
 
 1860 r., Hôtel Mayence, rue St. Honoré


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




Napisy do filmów Budzet żeby nie budzić podejrzeń Ogrodnictwo Ogrodnictwo romet kadet sprzedam Katalog Stron
Katalog Stron
Bałtyckie domki są dla wypoczynku i impr
Turystyka biznesowa, czyli wyjazdy incen
dzialek podlasie