[103]
XVII. TĘSKNOTA.
Wpół senne duchy owiewa
- Przeczuciem świtu,
W zmroki wiosenne przywdziewa
- Szatę z błękitu...
Ucisza gwary i szumy
- Skinieniem ręki...
Lirnikom szepcze ich dumy,
- Ptaszkom — piosenki...
Poezją w krwi młodej płynie
- Z cichym szelestem,
Spłonionej mówi dziewczynie:
- »Oto ja jestem«;
Na smutnem licu drży cieniem
- Spuszczonych powiek
I w pierś ci puka pragnieniem:
- »Zbudź się: tyś człowiek!« -
Wśród tłumu staje milcząca,
- Niby sierota,
I myśl uśpioną potrąca —
- Święta tęsknota.
Zwycięską prawdy potęgą
- Ducha uderza;
Czoło pochyla nad księgą,
- Krzepi szermierza...
[104]
Do ideałów ramiona
- Wyciąga, drżąca,
I w piersi chwyta, spragniona,
- Złote skry słońca.
Nad bladem czołem czcicieli
- Chwałą wybłyska...
Unosi z wieków topieli
- Ducha zjawiska...
Potężnem pragnień poczęciem
- Rodzi olbrzymy
I ust zdmuchuje dotknięciem
- Czczych rojeń dymy.
Kogo poślubi, ten szczyty
- Orłem przeleci,
Aż ujrzy ciche błękity —
- Przystań stuleci —
I już nie zazna pokoju
- Cichej godziny,
Aż się napije u zdroju
- Wiecznej głębiny.
W mędrcu rozbudza pragnienia
- Podniosłe, czyste,
I wraża w ludów sumienia
- Prawdy wieczyste.
Jest tchem idącej ludzkości
- W pracy i w znoju,
Uśmiechem nieskończoności,
- Sztandarem w boju;
I wschodzi w ducha głębinie,
- Cicha i złota,
Aż w blaskach wiedzy wypłynie —
- Gwiazda-tęsknota.
Drży, woła czynu płonąca,
- Ziemię popycha
Przez noc chaosu — do słońca,
- Walką oddycha.
[105]
Pierś jej — to wulkan, jej oczy -
- To zorza krwawa;
Przez śmierć do życia, grzmiąc, kroczy,
- Przez gwałt — do prawa.
Dłońmi własnemi rozrywa
- Pąki przyszłości
I na dzień biały dobywa
- Kwiaty ludzkości.
Wre, milcząc, i tajemnicze
- Roznieca żary,
A gdy odsłoni oblicze,
- Świat trzeszczy stary.
Jady krzywd zbiera i mierzy
- I pije, blada...
Aż gdy godzina uderzy,
- Piorunem spada.
Walczy i pragnie i płonie,
- Duchami miota
I chodzi w ogniów koronie —
- Burza-tęsknota.
W wygasłe wpatrzona światy,
- W gwiazdy strącone,
Na piersiach zeschłe ma kwiaty,
- Z dumań zasłonę.
Zliczyła wszystkie mogiły,
- Wszystkie ofiary...
Do walki brakło jej siły,
- Celu i wiary.
Co ziemskie, rzuciła ziemi;
- Dziś z sercem zgasłem,
Oczyma patrzy cichemi
- Za wiecznem hasłem.
Groby miłością oplata,
- Jak gniazdo puchem;
Na świecie, lecz nie ze świata,
- Cieniem jest, duchem...
[106]
Czar wspomnień, ból rozłączenia,
- To jej istota...
Życie, jak powój — ocienia
- Cisza-tęsknota.