Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom I/Przed odlotem - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom I/Przed odlotem

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł Poezye wydanie zupełne, krytyczne
Podtytuł Przed odlotem
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom I
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa.
Drukarz O. Gerbethner i Spółka
Miejsce wydania Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Link do strony indeksu
XXIV. PRZED ODLOTEM.

Z jaskółką czarną rzucam gniazdo moje,

Wioskę zieloną...

Przede mną lecą jakieś niepokoje

Chmurką spłoszoną...

Słońce mi w drogę daje złotą smugę,

Gdzie ścieżka płowa,

A łąka za mną szle błękitną strugę,

Szepcąc: »Bądź zdrowa!«

Porzucam wszystko, idę w świat daleki!

Tylkobym rada

Wziąć z sobą szumy srebrzyste tej rzeki,

Co hucząc, spada...

Przejrzysty lazur szerokiej przestrzeni

I oddech wolny

I chłód tych świeżych, tych borowych cieni

I kwiat ten polny...

Tylkobym chciała tej brzozy płaczącej

Wziąć z sobą smutki

I parów, we mgłach wilgotnych dyszący,

I niezabudki...

Wieczorną gwiazdę, co w ciszy błękitu

Pała milcząca...

I srebrne hasła i błyski przedświtu

I ten wschód słońca.

Tylkobym w kielich z białego powoju

Rosy wziąć rada

I znane szepty lubego mi zdroju,
Co przez sen gada...
Echo fujarki, chrzęst kosy na łące,
Piosnkę żniwiarzy...
I słówko bratnie, serdeczne, gorące:
»Niechaj Bóg darzy!«





implanty poselskie Old Bahama Bay Hotel latin lyrics zawisajm algy_riddle4
Polskie jeziora na integracyjny wyjazd
A może by nad morze?
plyta gipsowokartonowa
egzaminy czeladniczy