Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom I/Idylla - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom I/Idylla

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł Poezye wydanie zupełne, krytyczne
Podtytuł Idylla
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom I
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa.
Drukarz O. Gerbethner i Spółka
Miejsce wydania Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Link do strony indeksu
IV. IDYLLA[1].

Na wiosnę wsród braci słowików i róż

Idylla wstaje...

Powojem ukwieca zielone tła wzgórz,

Konwalią gaje...

Nad rzeczką w wilgotnych oparach, we mgle

Zasiada z fletnią

I kwiaty, uśpione w miłosnym pół-śnie,

W noc budzi letnią.

W poranku z skowronkiem jednoczy się w chór,

Śpiewając: »Ave!«

I zbiera o wschodzie z obrąbków tych chmur

Blaski jaskrawe

I z rosy perłami w dyadem je tka

Na pasku tęczy...

W porannym pacierzu pastuszka łzą drga

I cicha klęczy...

Aż zerwie się bujać po lesie, jak ptak,

Z wierzchów na wierzchy,

A za nią promienny posuwa się szlak,

Rozjaśnia zmierzchy.

Draperją przejrzystą, jak dźwięk i jak woń,

Owija ciało

I wianek wesela przypina na skroń

Słoneczną strzałą.

Schylona nad źródłem, rozpływa się w śmiech

Swawolnej dziewy

I wróży z kukułką i ginie wśród ech

Pomiędzy drzewy.

Przez kamyk, co drażni kryształy tych wód,

Mknie, jak kaskada...

Z klekotem bocianów, ciągnących z nad błót,

Na dach twój spada.

Gdzie jabłoń różowy rozpuszcza już pąk,

Patrzy z zieleni...

I rada się kładzie na puchu twych łąk

Smugą promieni,

Czaruje fujarki, poddając im ton

Przeciągły, śpiewny...

Na starej cerkiewce rozdźwięka, jak dzwon,

W hymn rośnie rzewny...

Aż z trzaskiem łuczywa do chaty, jak duch,

Na chwilę wpada,

I mrozi ci serce i pieści twój słuch

Dumka, ballada...

I ducha twojego nawiedza, jak gość

Z krainy cudu...

Orzeźwia w omdleniu i mówi łzom: »dość«,

Wyjarzmia z trudu.

Stepowym powiewem przeciąga przez świat,

Wieszczka przyrody,

Zaprasza myśl twoją i gwiazdę i kwiat

Na wspólne gody...

A gdy ją odpędzasz od złotych swych bram,

O synu wieku!

Ucztuje z słowikiem — a ty jesteś sam

W miast brudnym ścieku.

Ja lecę z obłokiem, gdzie wiosna, gdzie maj,

Gdzie serca święto,

Nim ptaki ucichną, nim zmierzchnie ten gaj,

Nim łąkę zżęto...

  1. Idylla (z greck. εἰδύλλιον, wyraz używany jedynie przez gramatyków w znaczeniu: poemacik, mały obrazek zwłaszcza z życia sielskiego) — sielanka.




praca w warszawie multimedia pozycjonowanie Poznań pompy zanurzeniowe uslugi Katalog Stron
fisher price
Bałtyckie domki są dla wypoczynku i impr
Pikniki firmowe nad polskim morzem
wyburzenia i rozbiorki