Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom I/Fragment. O wiosno! - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom I/Fragment. O wiosno!

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
<<< Dane tekstu >>>
Autor Maria Konopnicka
Tytuł Poezye wydanie zupełne, krytyczne
Podtytuł Fragment. O wiosno!
Pochodzenie Poezye wydanie zupełne, krytyczne tom I
Data wydania 1915
Wydawnictwo Nakład Gebethnera i Wolfa.
Drukarz O. Gerbethner i Spółka
Miejsce wydania Warszawa, Lublin, Łódź, Kraków
Link do strony indeksu
XXXIV. FRAGMENT.

O wiosno! gdzie ty gubisz swoje kwiaty?
I jaki wicher skrzydłami mrocznemi
Chwyta ich listki i wlecze po ziemi

Królewskie róż twych szkarłaty?

Gdzie twych poranków blaski dyamentowe
Gasną? I w jakie rozwiewa się cienie
Wieczorna zorza, co na twoją głowę

Kładzie koronę — marzenie?

Od jakich żarów rosy twoje białe
Tają, jak perły w morzu konające?
Na czem ty łamiesz brylantową strzałę,

Którą posyła ci słońce?

Gdzie przepadają mgły twe tajemnicze
I blade róże wschodzącej jutrzenki?
Od czego mdleją pąki twe dziewicze,

Zanim rozwiną swe wdzięki?

O wiosno w blaskach i uśmiechach cała,
Co na skąpane w łzach opalu tęcze
Zarzucasz skrzydła lekkie i młodzieńcze,

Jak gdybyś w niebo leciała...

I coraz szersze dnia czyniąc zdobycze
Na wschód i zachód słonecznej krainy,
Światła pochodnie wnosisz tajemnicze

W srebrzystej nocy dziedziny...

O wiosno! czemu tęcze twoje gasną,
Skrzydła się łamią i ciężą ku ziemi?
I czemu zmierzchy ustami chłodnemi

Zdmuchują zdobycz twą jasną?

Czemu słowicze pieśni twoje mdleją?
Czemu wód twoich wysychają czary?
Czemu, nazwana »miłością, nadzieją«,

Dotrzymać nie umiesz — wiary?


O serce ludzkie! gdzie są upojenia
Młodych porywów twoich i tęsknoty?
Gdzie wielkie czyny słabego ramienia?

Gdzie wielkich rojeń plon złoty?

Gdzie świeżość uczuć twoich porankowa?
Gdzie dążeń, celów twoich ideały?
Gdzie zapał, którym uskrzydlone słowa

Pieśni twej w niebo leciały?

Gdzie twojej siły, energji twej suma?
Gdzie sny twe ciche, dziewicze, niebieskie?
Gdzie nieskalana czoła twego duma,

Twoje ubóstwo królewskie? —

Gdzie ukochanie twoje wszechpiękności,
Cześć dla wszystkiego, co wzniosłe, co święte?
Gdzie są twe barwy, szermierzu ludzkości,

W walce o przyszłość podjęte? —

Gdzie głębia rwąca i świeżość tych prądów,
Które rzeźwiły brzeg suchy, omdlały?
Gdzie jasne tęcze skróś mórz i skróś lądów,

Co niebo z ziemią wiązały? —

Gdzie przedumanej nocy urok cichy,
Co ci bezsenne otwierał powieki?
I gdzie są ducha upojeń kielichy,

Kipiące życiem na wieki?

Zapał młodzieńczy do wiedzy, do pracy
Gdzie złamał wzlotów swych potężnych skrzydła?
I w jakich mroków pochwyceni sidła,

Milkniecie, świtu śpiewacy?

Młodości bujna! o wiosno ty ziemi!
Co pokolenie świat wzmaga swe tętna
I oddychając piersiami pełnemi,

Ludzkość rozbudza się smętna...

Czemuż jej nie dasz tak dzielnych wybuchów,
Tyle wytrwania i żaru i siły,
Żeby chwyciwszy się wiosennych duchów,

Zmartwychpowstała z mogiły?

Czemu ty sama, o zorzo dziejowa,
W mgle powszedniości przygaszona perło,
Jak z tronu swego zepchnięta królowa,

Łamiesz o życie swe berło? —







podsygno spis romet kadet sprzedam quady śrem Napisy do filmów ABC pomysłowego przedsiębiorcy: imprezy
Wyjazdy motywacyjne sposobem na dobrą at
Integracja inwestycją w kadry
organizacja wypoczynku ostroleka
domki wczasowe