Początek broszuty politycznej... - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Początek broszuty politycznej...

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

 Nie trzeba robić z pokoleń ofiary,
 Iż one nie są tylko: dalszym ciągiem;
 Strona jest, z której człek rodzi się stary,
 Choć kształtowanym urasta posągiem.
 Przenosić w drugich swą własną zawziętość
 Godzi się tyle ile czcisz ich świętość.
 Lecz jeśli mniemasz, że Ty - tworzysz człeka,
 Jak Bóg, na obraz Twój? - to rad bym wiedział,
 Czemu jest czasów i pokoleń przedział?
 Skąd postęp? czemu? się go w dali czeka
 
 *
 Nie trzeba robić się karykaturą
 Twórcy - mniemając o naszym planecie,
 Że on wszech-świata środkiem, albo górą;
 Gród zaś ojczysty, że - najpierwszym w świecie,
 A w grodzie jeszcze, że nad geniusz wszelki -
 Sąsiad, z którym się wypienia butelki.
 
 *
 Nie trzeba siebie, wciąż siebie, mieć środkiem,
 By, mimowiednie, się nie stać wyrodkiem -
 Nie trzeba myśleć, że jest podobieństwo
 Być demokratą - bez Boga i wiary
 (Czego jak świat ten nie bywało stary!)
 Ni bez wyznania że bywa męczeństwo.
 
 *
 Nie trzeba kłaniać się Okolicznościom,
 A Prawdom kazać, by za drzwiami stały;
 Przedawać laury starym znajomościom,
 Myśląc, że dziejów-rytm zgłuszą tymbały!
 
 *
 Nie trzeba stylu nastrajać ulicznie
 Ni Ewangelii brać przez rękawiczkę;
 Być zacnym ckliwo, być podłym praktycznie,
 Zapełniać próżnię - sensu przez potyczkę.
 I rejterować lubo - heroicznie!


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




meble łazienkowe Neoderma Łódź bramy garażowe catalan quady poznań elewacja drewniana
Katalog Stron
Znaczenie firmowych imprez integracyjnyc
dzialki w radomiu
wycena samochodow