Pożegnanie (Norwid) - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Pożegnanie (Norwid)

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania


Pożegnanie • Cyprian Kamil Norwid
Pożegnanie
Cyprian Kamil Norwid

I z miłości, i z pieśni świat się naigrawa,
Burzę, co w głębi serca żywot nam pustoszy,
Zowią oczarowaniem sławy i rozkoszy;
O! cierniowa to rozkosz! opłakana sława!
B.Z.

 Żegnam was, o lube ściany,
 Skąd, dziecinne strzegąc łoże,
 Chrystus Pan ukrzyżowany
 Promieniami witał zorze.
 A i dzisiaj, choć dokoła
 Pasożytne pną się zioła,
 Z ziół i pustek krzyż brązowy
 Błogosławi mi na drogę.
 Ostatni to sprzęt domowy,
 Który jeszcze żegnać mogę -
 
 Sprzęt domowy - i grobowy.
 
 Żegnam także i was, szyby -
 Tęczowymi lśniące blaski;
 Do rodzinnej wy siedziby
 Tak potrzebne jak obrazki,
 I tak święte jak szkaplerze.
 Przez was pierwszy raz ujrzałem
 Wieś i niebo - przez was wierzę,
 I tak wierzę, jak widziałęm...
 
 Wieś i niebo - dwa pojęcia,
 Które ranny brzask umila,
 Były dla mnie, dla dziecięcia,
 Jak dwa skrzydła dla motyla.
 Wsią i niebem żyłem cały,
 O nich skrzydła mi szumiały,
 A kłos zloty biorąc z ziemi,
 I kłos słońca, promień złoty,
 Wierzchołkami złączonemi
 W tajemnicze wiłem sploty,
 I bujałem nieugięty,
 I bujałbym tak na wieki,
 Lecz łza w swoje dyjamenty
 Zakowała mi powieki,
 I strąciła w przepaść nocy.
 A ciążyły te okowy,
 I ciążył mi chleb sierocy,
 Przełzawiony, piołunowy.
 Chleb sierocy, smutna dola,
 Opuszczony dom i rola - -
 
 Potem Sfinks nauką zwany,
 Roztoczywszy obszar skrzydeł
 Hieroglifem zapisany,
 Do zgubniejszych gnał mię sideł
 A patrzyłem w skrzydła jego,
 Jako w zwój pargaminowy:
 Jak w rozwartą księgę złego,
 Tajemnymi litą słowy - -
 I dojrzałem słów ubóstwo
 Wśród czarnego głosek stada,
 Co jak wielkie kawek mnóstwo
 Boju myśli plac osiada,
 I odleci, a zostanie
 Blada kość i piasek blady,
 Smutne grzechu panowanie,
 Marna rzecz i marne ślady -
 Potem jeszcze świat wesoły,
 Bo wesołym się być mniema,
 I ci ludzie pół-anioły,
 Gdy aniołów całych nie ma -
 Potem jeszcze miłość czysta,
 Umarłego cień rycerstwa,
 Za-urocza i za-mglista,
 By w nią wierzyć - bez szyderstwa
 Potem jeszcze przyjaciele,
 Litościwi i oszczercę,
 Co na złe lub dobre cele
 Odważają się mieć serce:
 Ci i tamci równie biedni,
 Tym nad zwykłą stojąc rzeszą,
 Że gdy znudzi świat powszedni,
 Dokuczają albo cieszą,
 A to w snach przed-południowych
 Miło widzieć, w snach młodości,
 Że bez celów rachunkowych
 Użyczają chociaż złości -
 Biedni ludzie! niech im cnota
 Rozpromieni noc żywota...
 
 Cóż więc jeszcze dodać mogę,
 Bym zapłakał, idąc dalej ? -
 Spojrzę oto na podłogę:
 Kędym pełzał, pełza Szalej;
 Kędym dumał, kwiat pamięci
 Lazurowym błyska okiem,
 Jak ci młodzi wniebo-wzięci,
 Migający za obłokiem;
 I krzyż tylko zerdzawiały
 Na wezgłowiu mchów zielonych,
 I te szczątki, co zostały
 Z szyb tęczowo-przepalonych;
 I ta myśl, i te wspomnienia,
 I weselszych przeczuć tysiąc,
 Zwitych w tęczę odrodzenia,
 Którą Twórca raczył przysiąc,
 I zaklinał się na Siebie,
 Że znów góry wyjrzą z głębi:
 A obłoki stały w Niebie,
 Jak trwożliwy rój gołębi -
 I świat cały się odradzał,
 I znów słońce wyszło z chmury,
 I znów księżyc się przechadzał,
 Łabędziowy, jasno-pióry - -
 Gdy zaś, wedle słów Jehowy,
 Siedmiobarwna Niebios wstęga,
 Jako świt popotopowy,
 Dotrzymuje, co przysięga,
 Może również - kto wie - może
 I ta moich przeczuć tęcza,
 Wysnowana w imię Boże,
 Uskuteczni, co zaręcza -
 Może - tak; lecz jeśli burza,
 Nim się jasne barwy sprzeda,
 Wszystkie Nieba pozachmurza,
 Które tylko są i będą -
 Jeśli nawet Sfinks nauki
 Marnym się okaże płazem,
 Mamże, w szare strącon bruki,
 Dla spokoju zostać głazem?
 Mamże, ojców tłocząc kości,
 Wołać głosem znikczemnienia:
 "Witaj mi, obojętności,
 Ideale doświadczenia!"
 Nie - choć piorun po piorunie
 Gorejące wstęgi wije,
 Ja w spienionych wałów runie
 Zakrwawioną pierś obmyję.
 
 Pierś obmyję, lub rozbiję! -
 
 Nim zaś z czuciem Haroldowem
 Cisnę się w to groźne morze,
 Przeżegnajcież starym słowem:
 "Szczęść ci. Boże!..."


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




szafki łazienkowe i oczywiście fakt, że ta chata ekrany led Directory of schools atlas kuchnie opinie chantilas2
Impreza sylwestrowa w górach - to jest t
Pikniki, imprezy - przyjemne z pożyteczn
organizacja wypoczynku
lokal handlowy kaszuby