Papuga i wróbel - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Papuga i wróbel

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania


Papuga i wróbel • Konstanty Gaszyński
Papuga i wróbel
Konstanty Gaszyński

Znaj w języku obraz własny.
Kaz. Brodziński.

Nie pamiętani w której stronie,
Czy to w Litwie, czy w Koronie —
Dość że w Polsce, tego czasu
Narobiło to hałasu;
I daj Boże! by dzieci nasze, lub choć wnuki
Skorzystały z tej nauki! —
 
Za pałacem, śród ogrodu
Stała ogromna altana
W siatkę z drutu oplatana; —
W niej ptastwo różnego rodu,
Które wymieniać rzecz byłaby długa; —
— Lecz rej wodziła papuga
Bo w kraśne pióra okryta
I z gadulstwa znamienita,
A ztad najbardziej zuchwała
Że kilka słów francuzkich na pamięć umiała
I ciągle je powtarzała. —

Dudki, pawie i gawrony
Uwielbiały z wielkim krzykiem
Ze ród papug tak uczony
Iż obcym gada językiem; —
A ona
Wielka duma napuszona
Z żadnym się już w rozmowę nie wdawała ptakiem;
Z jednym tylko szpakiem
Czasem przywitać się raczy;
Bo wiadomo że bardzo sprytny naród szpaczy —
I ten słuchając pilnie przez czas długi
Nauczył się wymawiać kilka słów papugi,
Ztąd łaska i uprzejmości
U owej hardej Imości
Co siadłszy na pierwszej grzędzie
Chciała rozkazywać wszędzie. —

Wszystkie ptaki.
Jaki taki
Spuściwszy główki na dół i pisnąć nie śmiały
Chyba by głosić papugi pochwały; —
Aż w tem, wróbel mały
Choć niepozorny z postaci
Ani z miny
Ni z czupryny:
Ale szczerszy i śmielszy od ptaków swych braci,
Zadarłszy dziobka do góry
Rzecze do niej: „Moja pani,
Zkąd te fochy u Wasani!
Wyrzekłaś się danego głosu od natury
I z nas jeszcze chcesz tu szydzić
I przewodzić nudnym krzykiem
Paplając cudzym językiem?
Ot, powinnabyś się wstydzić,
Bo to brzydkie są narowy
Zapominać własnej mowy!
Wiem ja dobrze: że słowiki,
I skowronki i czyżyki
Bardzo piękne mają głosy —
Jednak im nie zazdroszczę, ni sarkam na losy
Ale sobie świergocę jak moi ojcowie
Szarzy wróblowie —
I nie trzeba mi było obcej mowy wiedzieć
Aby ci prawdę powiedzieć” —
Miał racyą wróbel choć szary i mały. —
Oby tylko te słowa z serca wyczerpane
Nie padły jak groch na ścianę
I z wiatrem się nie rozwiały!
Dziś, kiedy nam spętanym śród potrójnej matni,
Narodowości naszej, wróg zagładza szczątki
I niszcząc drogie po ojcach pamiątki,
Radby wydrzeć i język ten skarb nasz ostatni;
Byłby też czas się nawrócić,
Wiekową śmieszność porzucić,
I w imię Polski przysiadz na ślub uroczysty
Miłować język ojczysty!
Znać obcych narodów mowy
To rzecz arcy użyteczna
I konieczna; —
Ale Polak do Polaka
Używać w listach, albo do rozmowy
Francuzkiej mowy —
Wielki to grzech moda taka,
Świętokradzkiemu równy grzechowi
Bo grzech przeciw narodowi! —



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




wiem5 Nie licz dni - Czerwone Gitary Old Bahama Bay Hotel programy do kosztorysowania krzesła archlord
Katalog Stron
Katalog Stron
Może SPA na prezent dla bliskich?
zuzel konin