Panicz i dziewczyna - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Panicz i dziewczyna

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
 

Skocz do: nawigacji, wyszukiwania


Słowa Najświętszej Panny Panicz i dziewczyna[1] • Poezye Adama Mickiewicza. T. 1. (1899) • Poezye przypisywane Mickiewiczowi • Adam Mickiewicz Gdzie dawniej źrenicami...
Słowa Najświętszej Panny Panicz i dziewczyna[1]
Poezye Adama Mickiewicza. T. 1. (1899)
Poezye przypisywane Mickiewiczowi
Adam Mickiewicz
Gdzie dawniej źrenicami...

 I.

 W gaiku zielonym
Dziewczę rwie jagody;
Na koniku wronym
Jedzie panicz młody.

 I grzecznie się skłoni,
I z konia zeskoczy,
Dziewczę się zapłoni,
Na dół spuści oczy.

 »Dziewczyno kochana!
Dziś na te dąbrowy
Z kolegami z rana
Przybyłem na łowy.

 »I trafić nie mogę,
Gdzie leży miasteczko;
Wskaż mi, proszę, drogę,
Piękna pastereczko.

 »Czy prędko już z lasu
Ta ścieżka wywiedzie?«
— »Jeszcze pan zawczasu
Do domu zajedzie.

 »Na polu wnet drzewo,
Koło drzewa brzozki.
Stąd droga na lewo,
Tam około wioski.

 »W górę przez zarostek,
W prawo ponad rzeczką,
Tam młynek i mostek
I widać miasteczko«.

 Panicz podziękował,
Czule rączkę ścisnął,
W usta pocałował,
Na konika świsnął.

 Siadł, ostrogą spina:
Nie widać młodego...
Westchnęła dziewczyna!
Ja nie wiem dlaczego.

 II.

 W gaiku zielonym
Dziewczę rwie jagody:
Na koniku wronym
Jedzie panicz młody.

 I woła zdaleka:
»Pokaż inną drogę!
Za wioską jest rzeka;
Przejechać nie mogę!

 »Ni mostu żadnego,
Ni brodu wytropić,
Chciałażbyś młodego
Chłopczyka utopić?«

 — »To jedź pan drożyną,
Na prawo kurhanu«.
— »Bóg zapłać, dziewczyno!«
— »Dziękuję waćpanu!«

 W las poszła drożyna,
Nie widać młodego...
Westchnęła dziewczyna!
Oj! wiem ja dlaczego.

 III.

 W gaiku zielonym
Dziewczę rwie jagody;
Na koniku wronym
Jedzie panicz młody.

 I zawoła znowu:
»Dziewczyno, dla Boga!
Wjechałem do rowu,
Jakaż twoja droga!

 »Nie jeździł w te szlaki
Nikt z dawnego czasu,
Chyba wieśniak jaki
Po drzewo do lasu!

 »Poluję dzień cały,
Koniam nie popasał;
Jeździec zadyszały,
Konik się zahasał.

 »Zsiędę i z konika
Pragnienie ugaszę;
Okiełznam konika
I puszczę na paszę«.

 I grzecznie się skłoni,
I z konia zeskoczy,
Dziewczę się zapłoni,
Na dół spuści oczy.

 Ten milczy, ta wzdycha,
Po niedługiej chwili,
Ten głośno, ta z cicha
Coś z sobą mówili.

 Lecz że wietrzyk dmuchał
W tę stronę dąbrowy,
Przetom nie dosłuchał
Panicza rozmowy.

 Lecz z oczu i z miny
Tom pewnie wyczytał:
Że więcej dziewczyny
O drogę nie pytał...

[edytuj] Przypisy

  1. Wiersz Panicz i dziewczyna pomieścił A. E. Odyniec w zbiorze swoich Poezyj (t. II. 108 — 113) z takim przypiskiem: »Ostatnie dwie strofy są pióra p. Adama Mickiewicza«. Dopiero F. S. Dmochowski, drukując ten utwór w swojej »Bibliotece polskiej« powiedział w przypisku, że ostatnie dwie części są pióra Mickiewicza. Tę uwagę Dmochowskiego, który pewnie chciał dodać większej wartości wierszowi, przyznając go w znacznej części wielkiemu poecie, powtórzyli wydawcy poezyj Mickiewicza i tak to zostało do dziś dnia.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




multimedia diety polskich gwiazd skórzane rękawiczki Niezaleznosc nie tęskniący za nikim alternator romet Katalog Stron
Niezapomniana impreza firmowa, czyli jak
Konferencja w nadmorskim klimacie
eurobungee
wynajem gabinetow