Na zgon poezji (Norwid) - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Na zgon poezji (Norwid)

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania


Na zgon poezji (Norwid) • Cyprian Kamil Norwid
Na zgon poezji (Norwid)
Cyprian Kamil Norwid


 Ona umarła!... są-ż smutniejsze zgony?
 I jak pogrzebać tę śliczną osobę?
 Umarła ona na ciężką chorobę,
 Która się zowie: pieniądz i bruliony.
 Pamiętasz dobrze oną straszną dobę,
 Gdy przed jej łożem stałem zamyślony,
 Łzę mając wielką w oku, co szukało,
 Czy to, co gaśnie, jest duch albo ciało?
 
 Ona zaś (mówię: Poezja), swe ramię
 Blade ku oknu niosąc, znak mi dała,
 Bym światło przyćmił, bo uśmiechy kłamie,
 Jakby jej w oczy wiosna urągała.
 Nie wiem, czy ranę dostrzegłem, czy znamię,
 Pod lewej piersi cieniem, gdy zadrżała?...
 O, byłem smętny, jak odtąd nie bywam,
 Gdy mam już cmentarz i na nim kwiat zrywam.
 
 Umarła ona (Poezja), ta wielka
 Niepojednanych dwóch sfer pośrednica,
 Ocean chuci i rosy kropelka,
 Ta monarchini i ta wyrobnica -
 Zarazem wielce wyłączna i wszelka,
 Ta błyskawica i ta gołębica...
 Gdy ci, co grzebać mają za rzemiosło,
 Idą już piaskiem zasypywać wzniosłą!
 
 Odtąd w przestronnym milczenia kościele,
 Po brukowaniu się przechodząc płaskiem,
 Nie jej ja depcę grób... lecz po tych dziele
 Stąpam, co cmentarz wyrównali piaskiem.
 Aż się zamyślą myśli niszczyciele,
 I grom zawołam, by uderzał z trzaskiem,
 Wiedząc, iż ogień dla bez ognia ludzi,
 Choćby w krzemieniach spał, w niebie się zbudzi
 
 Ivry, 1877


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




księgarnia w lublinie gry java do Nokii pompy zanurzeniowe Catering trójmiasto Fryzjer Piaseczno sklep z fotelikami
ABC pomysłowego przedsiębiorcy: imprezy
Wyjazdy motywacyjne sposobem na dobrą at
budowa apartamentow rzeszow
wynajem gabinetow