Luba! ja wzdycham... - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Luba! ja wzdycham...

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
 

Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

 Luba! ja wzdycham; pamięć niebieskiej pieszczoty
Trują mi okropnego rozmyślania chwile,
Ach! może serce twoje, co cierpiało tyle,
Może, boję się wyrzec, pustoszą zgryzoty?...

 Luba! i cóżeś winna, że twych ocząt groty
Tak palące, że usta śmieją się tak mile?
Zbyt ufałaś mej cnocie i nazbyt swej sile,
I nazbyt ognia Stwórca wlał w nasze istoty.

 Przewalczyliśmy wiele i dni i tygodni,
Młodzi, zawsze samotni, zawsze z sobą w parze,
I byliśmy oboje długo siebie godni.

 Teraz, ach! pójdę łzami oblewać ołtarze,
Nie będę mojej żebrać przebaczenia zbrodni;
Tylko niech mię Bóg twoją zgryzotą nie karze!



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




praca Pojedynek: Miley Cyrus vs. Rihanna sklep internetowy dla dzieci romet kadet sprzedam darmowe rozmowy tanie telefonia ip najtańsze rozmowy
wina węgierskie, argentyńskie dystrybutor win, importer win
prosigma
wyburzenia i rozbiorki podhale
eurojump