Lis i kozioł - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Lis i kozioł

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
 

Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

Już był w ogródku, już witał się z gąską,
Kiedy skok robiąc, wpadł w beczkę wkopaną,
Gdzie wodę zbierano;
Ani pomyśleć o wyskoczeniu,
Chociaż wody nie było i nawet nie grzązko,
Studnia na półczwarta łokcia.
Za wysokie progi
Na lisie nogi;
Zrąb tak gładki, że nigdzie nie wścibić paznogcia.
Postaw się teraz w lisa tego położeniu!
Inny zwierz pewno załamałby łapy

I bił się w chrapy,
Wołając gromu ażeby go dobił.
Nasz lis takich głupstw nie robił,
Wie, że rozpaczać, jest to zło przydawać do zła.
Zawsze maca w koło zębem.
A patrzy w górę. Jakoż wkrótce ujrzał kozła,
Stojącego tuż nad zrębem
I patrzącego z ciekawością w studnię.
Lis więc spuścił pysk na dno, udając, że pije,
Cmoka mocno, głośno chłepce
I tak sam do siebie szepce:
„Oto mi woda! Takiej nie piłem, jak żyję!
Smak lodu, a czysta cudnie!
Chce mi się całemu spłókać,
Ale mi ją szkoda zbrukać,
 Szkoda!
Bo co też to za woda!“
Kozioł, który tam właśnie przyszedł wody szukać:
„Ej! — krzyknął z góry — ej ty ryży kudła!
Wara od źródła!”

I hop w dół. Lis mu na kark, a z karku na rogi,
A z rogów na drąg — i w nogi.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




diety polskich gwiazd gerlach tipsy sklep efektywne odchudzanie Kredyt tartak
sprawdź cv gotowe warto
Kreatywni profesjonaliści branży eventow
Sylwester jakiego nie znasz
Incentive to element marketingu bezpośre