Dwa muły
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
- Drogą wśród lasu, ociężałym krokiem,
- Szły objuczone dwa muły.
- Jeden niósł wory z obrokiem,
- Drugi z pieniędzmi szkatuły.
- Dumny, że złoto dźwiga na swym grzbiecie,
- Chociaż się srodze umęczył,
- Nie przystaby za nic na świecie
- By go kolega wyręczył.
- Wtem, z głębi lasu, zbójców gromada
- Na muła wpada
- I do pieniędzy! Muł wierzga i bryka,
- Lecz wkrótce, mimo walecznej obrony,
- Upadł, śmiertelnym ciosem ugodzony.
- "Dlaczegoż — jęknął — los ten mnie spotyka?
- Takąż mych zasług nagrodę odbieram?
- Ten, z worem owsa, swobodnie umyka,
- A ja umieram!"
- "Braciszku — rzekł kolega — nieraz tak się zdarza
- Tym, co wysokie piastują godności:
- Gdybyś był służył, jak ja, u młynarza,
- I ty dotychczas miałbyś całe kości."
znaczenie imienia alternator romet motorowery zakupy wykresla archlord
sprawdź cv gotowe warto
algy_riddle4
Konferencja w nadmorskim klimacie
billbordy
