Do Maryi Szymanowskiej
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
| ←Na pokój grecki | Do Maryi Szymanowskiej Poezye Adama Mickiewicza. T. 1. (1899) Poezye miłosne i elegie Adam Mickiewicz |
Nieznajomej siostrze przyjaciółki mojej→ | |
Na jakimkolwiek świata zabłysnęłaś końcu,
Tobie wieszcze, jak Gwebry[1] indyjskiemu słońcu,
Chylą czoła, wieńczone w nieśmiertelne liście,
I arf tysiącem twoje opiewają przyjście.
Zdziwisz się, kiedy nagle z cherubinów chóru
Wyrwie się jakiś odgłos nieznany i dziki,
Pomiędzy tryumfalne pieśni i okrzyki,
Jako wieśniak pośrodku królewskiego dworu;
Ale śmiały i wszystkich roztrącać gotowy,
Pójdzie prosto ku tobie i z duszą obejmie.
Królowo tonów! Ty go powitasz uprzejmie:
To twój dawny znajomy – to dźwięk polskiej mowy.
Moskwa. 1827, w listopadzie.
[edytuj] Przypisy
- ↑ Gwebry — czciciele słońca w Persyi.
plastiki kingway Pojedynek: Miley Cyrus vs. Rihanna jaki tran wybrać monster truck biżuteria bursztyn Katalog Stron
wysokiej jakosci usługi - nieruchomości kraków
Jak pikniki, to tylko nad morzem
pluczkowy lubin
kursy doksztalcajace