Do Marceliny Łempickiej - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Do Marceliny Łempickiej

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
 

Skocz do: nawigacji, wyszukiwania
W dzień przyjęcia Komunii Świętej.




 Dziś cię za stołem swym Chrystus ugościł,
Dziś anioł tobie niejeden zazdrościł.
Ty spuszczasz oczy, które Bóstwem gorą!
Jak ty mnie swoją przerażasz pokorą!
Święta i skromna!... Grzesznicy nieczuli,
Gdy my w spoczynku skroń ospałą złożym,
Tobie, klęczącej przed Barankiem bożym,
Jutrzenka usta modlące się stuli.
Wtenczas zlatuje anioł, twój obrońca,
Czysty i cichy, jak światło miesiąca,
Zasłonę marzeń powoli rozdziela,
A troskliwości pełen i wesela,

Z takiem nad tobą schyla się objęciem,
Jak matka nad swem sennem niemowlęciem.
Jeżeli promień nieśmiertelnej łaski
Zbyt żywo w oczach anioła jaśnieje,
I gdy się senna zbyt żywo rozśmieje,
Anioł łagodnie przygasza swe blaski,
Stula nad senną zasłonę marzenia
I odlatuje, biorąc twe westchnienia.
Lecz nim odleci, kładzie wdzięki nowe,
Jak nowe suknie dziecięciu pod głowę.
Tak się piastunka jego codzień budzi,
Z nową miłością u Boga i ludzi.
Ja bym dni wszystkich rozkosz za nic ważył,
Gdybym noc jedną tak jak ty przemarzył.
 Rzym, 1830.


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




Dark Orbit luksusowe rękawiczki Tulpan (2008) [Napisy] serwis rowerowy kraków Fryzjer Piaseczno budowle skoczow
ucinski
bloczki betonowe
motywacyjne opoczno
piotrkow lomza