Do... (Sonet) - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Do... (Sonet)

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
 

Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

 Patrzysz mi w oczy, wzdychasz; zgubna twa prostota!
Lękaj się jadu, który w oczach żmii płonie;
Uciekaj, nim cię oddech zatruty owionie,
Jeśli nie chcesz kląć reszty twojego żywota.

 Szczerość, jeszcze mi jedna pozostała cnota:
Wiedz, że niegodny ogień zapalasz w mem łonie;
Lecz umiem żyć samotny: i pocóż przy zgonie
Ma się wikłać w me losy niewinna istota?

 Lubię rozkosz, lecz zwodzić nadto jestem dumny.
Tyś dziecko, mnie namiętne przepaliły bole;
Tyś szczęśliwa, twe miejsce w biesiadników kole:

 Moje, gdzie są przeszłości cmentarze i trumny...
Młody bluszczu, zielone obwijaj topole,
Zostaw cierniom grobowe otaczać kolumny.



Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




soczewki materace kieszeniowe finanse i oczywiście fakt, że ta chata pozycjonowanie Poznań Katalog Stron
Wyjazdy motywacyjne sposobem na dobrą at
Oryginalny pomysł na imprezę dla pracown
zjezdzalnie dmuchane
wynajem gabinetow kazimierz-dolny