Coś (Norwid)
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Z intencji rodzi się wszelki uczynek -
Ty! - będąc czynu-człowiekiem -
Gardzisz intencją? - uwielb pojedynek
I głoś: żeś na równi z wiekiem!
Mniejsza - czy senat pobłądził? czy rynek?
Bo czyjakolwiek bądź wina,
Najlepszym sędzią zawsze pojedynek;
Garść prochu - butelka wina!
Ani kłopoczmy się... cedr? czy barwinek?
Na grobie urośnie?... po co?...
Wszelaką trudność kończy pojedynek
(Zwłaszcza nie w Dziejach i nocą!)
W Azji częstokroć lichy mandarynek,
Gdy okradł kasę, podpala -
Pożar się szerzy!... on wpada na rynek -
Wołają: "miasto ocala!..."
Tak hałas strzałów, tak gorzałki kminek,
Kroków odmierzania żwawsze
Czynią, że końcem końców - pojedynek
Jest to Coś... i o cóś - zawsze.
Lankayan Island Dive Resort action game effing-worms Napisy do seriali olej lniany wielkopolski doładuj telefon imprezy integracyjne
wina węgierskie, argentyńskie dystrybutor win, importer win
evacuation5
gallagher1
egzaminy czeladniczy