Cacka (Norwid) - Wikiźródła, teksty i materiały źródłowe

Cacka (Norwid)

Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
Skocz do: nawigacji, wyszukiwania

 Myśliłem ja, że lira i że styl
 Choć fala je nosi jak łabędzia,
 Nie obliczającego dróg i chwil,
 Choć cel mają w sobie -- są... narzędzia!
 
 *
 Myśliłem -- że gdy Lud nie ma bytu,
 Że słowu jeżeli brak powietrza
 Dotyka wieszcz kluczem u zenitu,
 Skąd aura na świat płynie letsza.
 
 *
 Ja -- myśliłem, że każda ze strun wié ,
 W jaką porę? wydzwonić co? i gdzie?...
 I myśliłem -- że przez ich balsamy
 Upowinowacone różności
 Czynią, iż spóźnionych prawd nie mamy
 Spóźnionych -- dla mięk[k]iej drażliwości!
 
 *
 Myśliłem! że wieszczów było tyle,
 Ile jest blizn dotkliwych? -- a które
 Przez form-czary -- przez stosowną chwilę
 Opatrują się i leczą w porę
 
 *
 Oh!... ja -- byłem błędny i sam chory:
 Ponętniejsze jest lir przeznaczenie:
 Są one dla prawd... czym w oknach sztory,
 Na których wstrzymują się promienie,
 Wyświecając płótno malowane,
 Z malakitowymi krajobrazy:
 Ze źródłami ametystowemi,
 Pasterkami owianymi w gazy...
 Z ziemią tą -- co... nie dotknęła ziemi!
 
 *
 -- One śnią, że szyba?... to -- posadzka!
 One nucą: "stąpaj... bez poręczy
 W objęcia fantazji, co się wdzięczy..."
 cacka -- cacka!!


Tekst jest własnością publiczną (public domain). Szczegóły licencji na stronie autora.




Nocne, nielegalne wyścigi uliczne Tomografia weterynarz Części Cpi Super motor 125 Chleb z dżemem - Dżem catalan tartak
Katalog Stron
Eventy firmowe po polsku
Biznesowy kalendarz imprez
domki wczasowe