Burza (Mickiewicz)
Z Wikiźródeł, repozytorium wolnych materiałów źródłowych
| ←Żegluga | Burza Poezye Adama Mickiewicza. T. 1. (1899) Sonety krymskie Adam Mickiewicz |
Widok gór ze stepów Kozłowa→ | |
|
Zdarto żagle, ster prysnął, ryk wód, szum zawiei,
Głosy trwożne gromady, pomp złowieszcze jęki,
Ostatnie liny majtkom wyrwały się z ręki,
Słońce krwawo zachodzi, z niem reszta nadziei.
Wicher z tryumfem zawył; a na mokre góry,
Wznoszące się piętrami z morskiego odmętu,
Wstąpił geniusz śmierci i szedł do okrętu,
Jak żołnierz szturmujący w połamane mury.
Ci leżą napół martwi, ów załamał dłonie,
Ten w objęcia przyjaciół żegnając się pada,
Ci modlą się przed śmiercią, aby śmierć odegnać;
Jeden podróżny siedział w milczeniu na stronie
I pomyślił: szczęśliwy, kto siły postrada,
Albo modlić się umie, lub ma z kim się żegnać.
quady śrem kappa kufry przeprowadzki dąbrowa górnicza meble łazienkowe szafki łazienkowe Katalog Stron
Katalog Stron
Katalog Stron
kreozotowy
pila